Jak leczyć odciski i dlaczego plaster jest dobrym rozwiązaniem?

jak poradzić sobie z odciskami

Odciski, modzele i takie tam… Mocno przyziemny temat bo dotyczy przede wszystkim naszych stóp. Ogólnie rzecz biorąc twardy orzech do zgryzienia. I to dosłownie. Wydawać by się mogło, że ten temat nas mężczyzn nie dotyka. Bo jesteśmy twardzi i przecież nie chodzimy w szpilkach.

Nic bardziej błędnego. Też tak myślałem. Tym bardziej, że moje stopy w ciągu swojego żywota zapewne wielokrotnie przeszły równowartość kilku obwodów kuli ziemskiej. Jednak prawda okazała się bardziej brutalna i uświadomiła mi jak bardzo się myliłem. Pewnego pięknego dnia po prostu zdałem sobie sprawę, że lekki ból na podeszwie stopy to niestety odcisk. I żeby nie było łatwo – tzw. odcisk z korzeniem. Czyli najgorszy z najgorszych. Od tego momentu zaczęła się między nami nierówna walka. Korzeń wydawał się tkwić głęboko i z dnia na dzień doskwierał coraz bardziej. Moje domowe leczenie polegało na stosowaniu specjalnych plastrów na odciski. Tutaj cenna uwaga – jeśli nie ma żadnych przeciwskazań medycznych, koniecznie używajcie do tego plastrów z kwasem salicylowym, który – jak obiecała miła Pani z apteki – ma za zadanie unicestwić nasz odcisk wraz z korzeniem. Zobaczcie na powyższym zdjęciu jak mniej więcej jak wygląda taki przykładowy plaster.

UWAGA: kwas salicylowy ma za zadanie zmiękczyć odcisk jednak należy go ostrożnie stosować, są pewne przeciwskazania co do jego użycia – zapoznaj się koniecznie z ulotką dołączoną do plastrów lub zapytaj lekarza lub farmaceuty. W przypadku rozległych, uciążliwych odcisków może być konieczny zabieg u podologa.

Plastry stosujemy maksymalnie do dwóch tygodni. Kiedy widzimy, że skóra na odcisku jest już odpowiednio zmiękczona (tak, to sprawka wspomnianego kwasu salicylowego), serwujemy naszej nieszczęsnej kończynie kąpiel z mydłem lub solą. Po takiej kąpieli odcisk wraz z korzeniem powinien odpaść. Tyle mówi teoria.

A jak wygląda to w praktyce? Niestety w niektórych przypadkach korzeń odcisku tkwi głęboko i drań za żadne skarby nie chce wyjść. Nie można się jednak poddawać – trzeba stosować wspomniane plastry. U mnie – podziałało po 10 dniach. Na szczęście. A tak się bałem, że trzeba będzie się udać na zabieg do podologa. Kur… jak to w ogóle brzmi? Brr…

Zobacz więcej moich artykułów na temat zdrowia.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.