Jak chronić się przed kleszczami?

Brrr… Nieprzyjemny temat. Czy boicie się kleszczy? Mimo, że są wielkości główki szpilki, zgodnie zaliczamy ich do bardzo niebezpiecznych pasożytów. Niestety, rozprzestrzenianie się kleszczy idzie trochę w niedobrym kierunku. Pojawia się ich coraz więcej. Można je spotkać już nie tylko w lasach ale również w parkach i ogrodach. Pytanie brzmi: jak chronić się przed kleszczami i co powinniśmy o nich wiedzieć?

Kleszcze – co to takiego?

Z pewnością pamiętacie swoje dzieciństwo, kiedy można było beztrosko bawić się w ogrodach, parkach, nieużytkach. Jako dzieci bawiliśmy się w trawie, chodziliśmy po drzewach, czołgaliśmy się po trawie. Czy zwracaliśmy uwagę na kleszcze? Raczej nie – bo 20-30 lat temu nie było ich aż tak dużo. A jak już to raczej tylko w lesie. Szczerze – nie pamiętam żebym jako małe dziecko złapał kleszcza. Ale czasy się zmieniły.

Kleszcze należą do rodziny pajęczaków i tak jak pająki mają osiem odnóży. Zapamiętajcie tą informację bo może się przydać podczas identyfikacji kleszcza. Na całym świecie występuje aż 900 gatunków kleszczy a w Polsce przyjmuje się, że jest ich 19. To i tak sporo, prawda?

Niestety kleszcze przenoszą wiele groźnych chorób. Z takich najbardziej znanych wymienię tu boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. Przenoszą też babeszjozę – bardzo groźną i śmiertelną chorobę jeśli chodzi o psy.

Zachowanie kleszcza

Kleszcz bardzo dobrze przystosowuje się do swojego otoczenia i podobnie jak komar jest pasożytem – żywi się krwią. W odróżnieniu od niego potrzebuje jednak o wiele więcej krwi. Niestety pasożytuje nie tylko na zwierzętach ale również na człowieku.

Z moich obserwacji wynika, że kleszcz praktycznie ZAWSZE wędruje po ciele ofiary w poszukiwaniu dobrze ukrwionej, miękkiej a zarazem łatwej do przebicia skóry, dlatego raczej nie zdarza się, żeby ugryzł nas np. w dłoń czy przedramię gdzie skóra jest dość gruba. Jego ulubione miejsca to: wewnętrzna strona ud, miejsce pod kolanami, miejsca intymne, pachwiny i pod pachami. Oczywiście miej świadomość, że zdesperowany kleszcz może próbować wgryźć się w każdym innym miejscu. Ale tak jak wspomniałem wcześniej, zazwyczaj wybór odpowiedniego miejsca zajmuje mu kilka godzin. Na szczęście dla nas.

kleszcze jak się chronić przed nimi

Jak atakuje kleszcz?

Kleszcz jest ślepy ale za pomocą tzw. narządu Hallera doskonale wyczuwa zbliżającą się zdobycz. Konkretniej: wyczuwa wydychany dwutlenek węgla, kwas masłowy lub amoniak z potu.

Zazwyczaj czeka cierpliwie na wysokiej trawie lub na liściach niskich krzewów i kiedy ofiara przechodzi obok, „zbiera” kleszcza w wyniku bezpośredniego kontaktu. Analizując dziesiątki kleszczy które sam złapałem (nie zawsze kończyło się to ugryzieniem), jestem na 100% przekonany, że kleszcze nie spadają z drzew jak niektórzy twierdzą. Wg mnie wspinają się do wysokości około 20-80 cm. Nie wyżej. To i tak wystarczy żeby taki pasażer na gapę przeszedł bez problemu na sarnę czy człowieka. Dlatego, drodzy rodzice – uważajcie na dzieci, z racji ich niskiego wzrostu, kleszcz może znaleźć się nawet we włosach. A przez to będzie trudny do zlokalizowania.

Kleszcz pobiera krew za pomocą wyspecjalizowanego aparatu żądlącego. Najpierw nacina naszą skórę narządem przypominającym nożyczki, a następnie wkłuwa się żądłem. Co ciekawe żądło kleszcza jest grubsze niż żądło komara i posiada specjalne wypustki, dzięki którym kleszcz mocno „siedzi” w naszej skórze. Jednak samego wkłucia nie poczujemy, ponieważ kleszcz posługuje się przy tym środkiem znieczulającym zawartym w jego ślinie. Sprytne, prawda?

Jak usunąć kleszcza?

Dawniej ludzie usuwali kleszcze domowymi sposobami: smarowali go masłem, przypalali i tak dalej. Dziś jednak wiemy, że te sposoby nie są dobre, między innymi dlatego, że kleszcz dusząc się może „zwymiotować” zawartość swoich wnętrzności i tym samym zarazić nas jedną z wymienionych chorób.

W skrajnych przypadkach zapewne pozostaje pomoc medyczna, jednak w dobie koronawirusa lepiej wiedzieć jak sobie poradzić z kleszczem, który za nic w świecie nie chce się od nas odczepić.

Jeśli chodzi o mnie – zawsze używałem małej pęsety. Trzeba przy tym pamiętać żeby złapać kleszcza jak najbliżej skóry i zdecydowanym ruchem pociągnąć do siebie. Czasami konieczne jest aby lekko pokręcić w jedną i drugą stronę, jednak starajmy się za bardzo nie wykręcać – trzeba to zrobić w miarę szybko. Niektórzy chwalą sobie specjalne kleszczołapki. Sam również się w nie zaopatrzyłem – są naprawdę małe i można je nosić nawet w portfelu. Jeszcze nie miałem okazji ich zastosować. Będą przydatne także w przypadku wyciągania kleszczy u Waszych pupili – psów czy kotów.

Może się zdarzyć, że głowa, a dokładniej mówiąc – żądło/aparat żądlący zostanie w naszej skórze. Miałem i taką sytuację. Ale bez paniki. Podobno skóra sama usunie tkwiący w niej element. Można spróbować ją wyciągnąć również za pomocą pęsety. Po usunięciu kleszcza, miejsce ukąszenia starajmy się zawsze zdezynfekować, np. wodą z mydłem, środkiem odkażającym itp.

Teraz pozostaje obserwacja, najlepiej przez kilka następnych tygodni. Obserwujemy całe ciało – czy pojawia się tzw. rumień wędrujacy (najczęstszy objaw boreliozy). Nie zawsze jednak się pojawi. Jeśli poczujemy się źle lub wystąpią inne objawy – koniecznie skonsultujcie to z lekarzem. Może się okazać, że zostaliście zarażeni boreliozą lub inną chorobą.

Jak chronić się przed kleszczami?

Najważniejsze jest zapobieganie. Przede wszystkim polecam chodzić w długich spodniach i jasnych ubraniach do lasu. Dla kleszczy kolory nie mają znaczenia ale nam będzie łatwiej zauważyć takiego wędrującego pajęczaka i w porą go usunąć ze spodni czy koszulki. Po każdej wizycie w lesie, na łące, w parku trzeba porządnie wytrzepać buty i ubranie. I obejrzeć dokładnie całe ciało a nawet wziąć prysznic. Kleszcze a zwłaszcza ich nimfy są czasami mniejsze niż główka szpilki a więc bardzo trudne do zauważenia.

Są też środki odstraszające kleszcze, jednak ich skuteczność jest na różnym poziomie. Najmocniejszy środek to permetryna, stosowany m.in. przez wojsko amerykańskie. Działa w ten sposób, że w roztworze moczymy nasze ubranie i pozostawiamy do wyschnięcia. Kleszcze (oraz inne owady) po zetknięciu się z tym ubraniem po prostu giną. Niestety nie mam pewności, czy stosowanie permetryny pozostaje obojętne dla naszego zdrowia. W każdym razie np. dla kotów zetknięcie się z permetryną jest również śmiertelne.

Mamy również szczepionki. Ale to już odrębny temat, nie każdy chce się szczepić i ma taką możliwość. Choć jeśli panicznie się boimy a dużo przebywamy w lasach i poważnie zastanawiamy się nad tym jak chronić się przez kleszczami to jest to dobre rozwiązanie. Pamiętajmy też, że szczepienie jest dostępne tylko przeciwko Kleszczowemu Zapaleniu Mózgu (KZM). Na boreliozę nie ma szczepionki, może być leczona tylko i wyłącznie antybiotykami.

Jak więc mamy żyć?

Podkreślę jeszcze raz: najważniejsze jest zapobieganie. Wnikliwa obserwacja i w miarę możliwości – unikanie miejsc gdzie możemy natknąć się na kleszcze. Niestety jest ich coraz więcej. Kiedyś raczej nie było ich w Bieszczadach, dwa lata temu widziałem jednak jednego zaraz po zejściu ze szlaku, w dolince. Jedyne miejsce gdzie ich nie spotkamy to góry. Ciężko powiedzieć do jakiej wysokości kleszcz może występować, tym bardziej, że potrafi się przystosowywać do coraz trudniejszych warunków. Ale z moich obserwacji wynika, że póki co na wysokościach rzędu 700 m. n.p.m. i wyżej raczej ich nie spotkamy. I tam dopiero można odetchnąć… Nie ma więc jednej uniwersalnej odpowiedzi na pytanie: jak chronić się przed kleszczami. Istotne są: miejsce gdzie przebywamy (wysoka trawa), pora roku (temperatury powyżej 0 C), nasz ubiór (długie spodnie) i uważna obserwacja.

Istotne informacje – o czym warto pamiętać:

-> Kleszcz może zaatakować praktycznie przez cały rok. Wystarczy temperatura 7 stopni aby pojawił się w lasach, parkach, łąkach czy ogrodach – praktycznie wszędzie. Może więc się zdarzyć, że złapiesz kleszcza podczas ciepłej zimy.

-> Kleszcz może Cię zaatakować nie tylko w lesie. Występuje zawsze tam gdzie jest dużo zwierząt, zwłaszcza dzikich. Jeśli widzisz w lesie zarośniętą ścieżkę z trawą po pas – bądź pewien, że je tam spotkasz. Mój rekord to 20-30 kleszczy wytrzepanych ze spodni po przejściu kilkunastu metrów (sic!)

-> Kleszcza może przynieść Twój pies lub kot. Taki kleszcz może później pojawić się domu w miejscu gdzie śpi zwierzę.

-> Jeśli po ukąszeniu w ciągu kilku tygodni na Twoim ciele pojawił się tzw. rumień – zostałeś zarażony boreliozą. Skontaktuj się z lekarzem w tej sprawie, najprawdopodobniej zostaniesz skierowany na leczenie antybiotykami. Zwracaj również uwagę na objawy grypopodobne bo nie zawsze rumień się pojawi.

-> Szacuje się, że około 30% kleszczy przenosi boreliozę, jednak w niektórych rejonach (Podlasie?) odsetek ten jest znacznie wyższy.

Jeśli masz sprawdzone metody jak chronić się przed kleszczami – podziel się tym z nami w komentarzu.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.