10 faktów o fotelikach samochodowych, o których powinien wiedzieć każdy rodzic

Bezpieczeństwo w samochodzie ma znaczenie. Ogromne. Czy znasz wszystkie fakty na temat fotelików samochodowych dla dziecka?

Rodzice mają wiele tematów „numer 1”. Zastanawiają się nad tym, co zrobić aby dziecko zasypiało samo w łóżeczku, ile czasu powinno spędzać przed TV, jak sprawić aby dziecko było bardziej posłuszne i tak dalej. A…zapomniałem, myślą też na temat zakupu fotelika samochodowego. Niestety, często jest on traktowany bardzo marginalnie, żeby nie powiedzieć – nieodpowiedzialnie. Chociaż wszystkie te tematy są ważne dla rozwoju dziecka, żaden z nich nie jest aż tak istotny jak temat właściwego wyboru i użytkowania fotelika dla dziecka. Istotny to mało powiedziane. To sprawa życia i śmierci. Dosłownie. Nie chcę się wymądrzać, ale wg WHO, wypadki drogowe są jedną z głównych przyczyn śmierci wśród dzieci. Rozumiesz już dlaczego jest to takie ważne? OK. A teraz zapoznaj się z poniższymi faktami – być może nie nie zdajesz sobie sprawy, że o niektórych z nich nie miałeś pojęcia. Bladego pojęcia.

Fakt nr 1

Fotelik powienien być dopasowany do wagi i wzrostu Twojego dziecka.

To takie oczywiste a jednak część z nas będzie skłonna kupić fotelik „na wyrost”, „na lata”. To duży błąd. Większy fotelik (np. z grupy fotelików 0-18) możemy wybrać dla mniejszego dziecka tylko pod warunkiem, że ma dedykowaną wkładkę zmniejszającą. Pamiętajmy też, że dziecko leżące co do zasady nie powinno podróżować w pozycji leżącej (foteliku typu gondola) – w razie zderzenia, jego główka nie ma żadnego oparcia. Wybieraj więc te, które solidnie podpierają Twoje dziecko.  

Fakt nr 2

Fotelik zamontowany tyłem do kierunku jazdy (RWF) jest lepszy. Bez dyskusji.

Jeśli Twoje dziecko jest jeszcze na tyle małe, że można je umieścić na siedzeniu tyłem do kierunku jazdy – zrób to koniecznie. Niezależnie od tego czy ma 12 miesięcy czy 2 lata. Dosłownie wszędzie już trąbią na ten temat. Także eksperci wypowiadają się, że lepiej by było jakby dzieci jeździły w ten sposób. Tak długo jak to tylko możliwe. Przynajmniej do 3-4 roku życia. Dlaczego? Generalnie chodzi o to, że w przypadku małego dziecka jego głowa waży nieproporcjonalnie dużo w stosunku do reszty ciała i jeśli zadziałają duże siły (uderzenie czołowe podczas wypadku), może nastąpić jej oderwanie od reszty ciała. Tak, dobrze przeczytałeś. Oderwanie. Może to Ci coś da do myślenia?

Fakt nr 3

Poprawne naciągnięcie pasów w foteliku może uratować życie.

Jeśli pasy są zbyt luźne kiedy ściskasz je palcem wskazującym i kciukiem – to znaczy, że nie jest bezpiecznie. Trzeba je trochę bardziej napiąć. Ale bez przesady, z wyczuciem. Ogólnie rzecz biorąc, pasy powinny być napięte w ten sposób, że między pasami a klatką piersiową dziecka powinno być luzu mniej więcej na 1-2 palce. Może się zdarzyć, że nie spodoba się to Twojemu dziecku. Trudno. To jest konieczne dla jego bezpieczeństwa. Spróbuj odwrócić jego uwagę od pasów lub skieruj ją na coś innego – czasami się udaje.

Fakt nr 4

Kurtki zimowe i foteliki to złe połączenie.

Twoje dziecko jeździ w foteliku ubrane w grubą kurtkę zimową? Zmień to, póki jeszcze nie jest za późno. Gruba warstwa puchu znacznie osłabia działanie pasów bezpieczeństwa w foteliku. Znacznie lepiej postąpisz, jeśli najpierw nagrzejesz wnętrze samochodu a dopiero później włożysz dziecko do fotelika. Bez kurtki. Unikniesz w ten sposób również nadmiernego przegrzania dziecka i gimnastykowania się w samochodzie kiedy zrobi się zbyt ciepło.

Fakt nr 5

Fotelik fotelikowi nierówny.

Droższy nie zawsze lepszy ale zazwyczaj niestety tak jest.  Mówi się, że foteliki dzielą się na te, które rzeczywiście chronią dziecko oraz na te, które chronią raczej tylko przed mandatem i punktami karnymi. Nie znaczy to jednak, że musisz wydawać majątek aby wybrać odpowiedni fotelik. Na pewno dobrym wyborem będą foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy (RWF), które pozytywnie przeszły testy zderzeniowe, np. ADAC i TEST PLUS.

Fakt nr 6

Jeśli fotelik samochodowy porusza się więcej niż 2-3 cm w każdą stronę – nie jest prawidłowo zainstalowany.

Zauważyłeś, że tak jest w Twoim samochodzie? Spróbuj go poprawić lub założyć ponownie. Najprawdopodobniej masz skręcony pas bezpieczeństwa, źle go przełożyłeś przez odpowiednie miejsca lub za słabo naciągnąłeś. Zajmie Ci to tylko kilka (no dobrze – może trochę więcej) minut ale te minuty mogą zaważyć na życiu lub zdrowiu Twojego dziecka.

Fakt nr 7

Zaufaj specjalistom.

Chyba każdy ojciec stwierdzi, że przecież jest w stanie poradzić sobie z prawidłowym zamontowaniem fotelika. Ja jednak rekomenduję zwrócenie się w tym celu do osób, które zostały przeszkolone z tej tematyki. Pomogą wyłapać nawet takie (wydawałoby się mało istotne) szczegóły jak właściwe naciągnięcie pasów bezpieczeństwa czy odpowiednie umiejscowienie dziecka w foteliku. Nie mówiąc już o tym, że w wielu punktach, sprzedawca-doradca pomoże wybrać odpowiedni fotelik dla Twojego dziecka oraz zamontuje go za darmo w Twoim samochodzie. Warto się zdecydować i później mieć spokojną głowę.

Fakt nr 8

Nigdy nie kupuj fotelika zanim go nie przymierzysz w swoim samochodzie.

Nawiązanie go powyższego fragmentu. Każdy samochód jest inny. Może się zdarzyć, że Twój model przykładowo ma zbyt krótkie pasy albo nie da się go stabilnie zamontować na tylnej kanapie.

Fakt nr 9

Rodzice zapominają o dziecku w foteliku.

Tak, to straszne. Niemożliwe? A jednak. Co roku słyszymy o tych tragicznych wydarzeniach w różnych miejscach świata. Takie przypadki zdarzały się również w Polsce. Śpiące dziecko w foteliku na tylnym siedzeniu, zaspany/zamyślony rodzic i wysoka temperatura – to śmiertelna kombinacja. Śmierć z powodu przegrzania organizmu może nastąpić szybciej niż Ci się wydaje. Niektórzy stosują specjalne alarmy w tym celu. Jeśli regularnie wozisz dziecko – weź to pod uwagę. Warto też umiejscowić fotelik w taki sposób, że będziemy widzieć dziecko i nie zapomnimy o nim przy wysiadaniu.

Fakt nr 10

Używany fotelik to zły fotelik.

I tak i nie. Jeśli kupujemy fotelik od brata, siostry, szwagra, co do których mamy pewność, że nie uczestniczyli w żadnej kolizji czy wypadku – używanie takiego fotelika jest obarczone mniejszym ryzykiem. Ale jeśli zakup jest przez Internet, od bliżej nieokreślonej osoby – zdecydowanie odradzam. Takie fotelik mógł uczestniczyć we wspomnianej kolizji/wypadku a ten fakt mógł zostać zatajony przez poprzedniego właściciela. To rodzi niebezpieczeństwo, że mogły wówczas powstać jakieś niezauważalne gołym okiem uszkodzenia. Które niestety mogą mieć tragiczne w skutkach następstwa. Wcale nie straszę.

To tylko kilka z najważniejszych punktów tego niezwykle obszernego zagadnienia. Kiedyś fotelików nie było – racja. Ale był też mniejszy ruch samochodowy, z reguły też mniejsze prędkości, krótsze dystanse, mniejsze możliwości. Teraz jest inaczej. I trzeba się stosować do obowiązku wożenia dziecka w foteliku. Nie dla zabezpieczenia przed mandatem ale dla bezpieczeństwa własnego dziecka.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.