Podcast Świat Ojca: Odcinek 1 – Dziecko zamknięte w samochodzie – jak uniknąć tragedii?

Środek lata, gorąco jak diabli a temperatura codziennie wydaje się walczyć o podium jeśli chodzi o rekordowo ciepły dzień w historii. W takich warunkach samochód może stać się śmiertelną pułapką dla tych, którzy są zdani na swoich rodziców. Małe dzieci – to właśnie one niestety coraz częściej doświadczają bezmyślności czy głupoty ludzkiej. Bo inaczej tego nie można nazwać. Podczas gdy Ty będziesz robić zakupy, Twoje dziecko może walczyć o życie. W skrajnych przypadkach nawet kilkanaście minut może decydować o tym czy zdoła przeżyć. Dlatego chciałbym poruszyć i nagłośnić temat o zostawianiu dziecka w samochodzie. Trudny, ciężki ale bardzo potrzebny temat. A Ty uzbrojony w tą wiedzę będziesz wiedzieć czego kategorycznie nie wolno robić i jak sobie poradzić jeśli już dojdzie do takiej sytuacji.

Tutaj możesz odsłuchać cały odcinek:

Natomiast jeśli wolisz czytać, tutaj znajdziesz transkrypcję całego odcinka:

Dzisiaj będziemy poruszać bardzo ważny temat, szczególnie istotny w miesiącach letnich. A mianowicie o zostawianiu dziecka w samochodzie. Dzięki temu będziesz wiedzieć jak postępować w takich sytuacjach oraz jakiego zachowania unikać.

Nie tak dawno słyszeliśmy właśnie o takiej sytuacji w Krakowie. Wówczas na parkingu jednego z centrów handlowych, pracownicy zauważyli małe dziecko zamknięte w środku samochodu. Była to czteroletnia dziewczynka. Nie było niestety nigdzie w okolicy rodziców.

Nie można było się też z nimi skontaktować w żaden sposób. Ochrona sklepu wywoływała właścicieli tego konkretnego samochodu, żeby podeszli i uwolnili dziecko. Ale nic takiego się nie wydarzyło. Na szczęście zakupy w tym sklepie robił emerytowany policjant, który po prostu wyszedł ze sklepu, wziął sprawy w swoje ręce i wybił szybę. Dziecko zostało wyciągnięte z nagrzanego samochodu i przekazane karetce pogotowia. Jak się później okazało, właścicielką auta która robiła zakupy w centrum handlowym była kobieta. Cudzoziemka a więc nie rozumiała polskiego języka, także te komunikaty nie dotarły do niej.

Na szczęście dziecku nic się nie stało. Nie wiem, może nie było długo wewnątrz pojazdu? Może nie było wówczas aż takich upałów? Trudno powiedzieć. W każdym razie sytuacja była dramatyczna, która została uratowana w zasadzie w ostatniej chwili przez trzeźwo myślącego emerytowanego policjanta.

Inna sytuacja: Lublin. Dwuletni chłopiec zostawiony zamknięty w samochodzie. Przechodnie zauważyli, że dziecko jest w samochodzie, ma rumieńce na twarzy. Widać, że jest mu bardzo, bardzo gorąco. Ciężko mu się oddycha. Została wezwana policja. W ostatniej chwili (zanim została podjęta decyzja o wybiciu szyby) przyszła matka i otworzyła samochód.

Jeszcze inna sytuacja, niestety zakończona tragicznie. Ofiarą był półtoraroczny chłopiec w Szczecinie. Być może słyszeliście o tej sytuacji, kiedy kobieta zawiozła (miała zawieźć) dwójkę dzieci, odpowiednio do żłobka i przedszkola. W skrócie było tak: kobieta odwiozła starsze dziecko do przedszkola. Później wsiadła w samochód, pojechała do pracy. Kiedy skończyła pracę, pojechała do żłobka odebrać najmłodszego syna. Tam dopiero dowiedziała się, że dziecko w tym dniu nie zostało w ogóle przywiezione do żłobka. Wtedy zdała sobie sprawę, że przez cały czas to dziecko było w jej samochodzie. Okazało się, że zapomniała o nim. Niestety, nie dało się już nic zrobić. Wezwana karetka po prostu stwierdziła zgon dziecka. Tragedia.

Niestety, takich tragedii jest coraz więcej. W samej Polsce w miesiącach letnich, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę lipiec i sierpień, czyli okres największych upałów. Bardzo często słyszymy o tego typu sytuacjach (o zamkniętym dziecku w nagrzanym samochodzie). Na przykład w Stanach Zjednoczonych takie sytuacje zdarzają się kilkadziesiąt razy w ciągu roku. Tutaj mówię tylko o samych wypadkach śmiertelnych (sytuacji, których dziecko zostało zostawione w samochodzie jest z pewnością o wiele więcej). Kilkadziesiąt razy w ciągu roku ginie dziecko albo przez bezmyślność rodziców, albo poprzez nieszczęśliwy wypadek.

Tutaj bardzo ważne jest to, żeby uświadamiać ludzi. Nie każdy zdaje sobie sprawę, że udar cieplny następuje bardzo szybko w takim nagrzanym samochodzie. Myślę, że nie będzie przesadą stwierdzenie, że jeśli mamy temperaturę ponad 40 stopni Celsjusza (w słońcu) to samochód w środku nagrzewa się do temperatury nawet 60-70 C. W takiej sytuacji wystarczą dwie-trzy minuty, żeby dziecko straciło przytomność. Natomiast śmierć wcale nie następuje po kilku godzinach. Wystarczy 15 czy 20 minut, żeby ustały funkcje życiowe po udarze cieplnym.

Trudno tutaj oceniać tych rodziców, które straciły dzieci. Nie chciałbym też nikogo potępiać. Z pewnością nikt tych tutaj wymienionych nie zrobił tego świadomie. Ale jeśli zostawiamy dziecko same w samochodzie, podkreślmy: zamkniętym samochodzie, w pełnym słońcu i idziemy na zakupy, jest to bezmyślność. Totalna bezmyślność.

Natomiast w przypadku takiej sytuacji jak w Szczecinie, to trudno powiedzieć, co tutaj zaważyło. Być może matka była na jakichś lekach uspokajających albo coś w tym stylu. Może jej świadomość była z jakiegoś powodu ograniczona w tym dniu? Nie wiem.

Trudno mi sobie wyobrazić jako rodzicowi, że zostawiam dziecko, zapominam o nim, zapominam go odwieźć. Przecież o dziecku cały czas myślimy, nawet w ciągu dnia. Przynajmniej ja tak mam. Nie wiem.

Może niektórzy rodzice mają ważniejsze sprawy niż dzieci i myślą o najważniejszych sprawach niż o własnych dzieciach? Trudno powiedzieć. Sytuacja jest dopiero wyjaśniana i co tam tak naprawdę się wydarzyło.

Chciałbym jeszcze poruszyć temat, co zrobić jeśli sami znajdziemy się w takiej sytuacji. Jeśli widzimy dziecko zamknięte w samochodzie a samochód stoi w pełnym słońcu. Albo jeśli zdarzy nam się zatrzasnąć własne dziecko w samochodzie.

Tutaj mamy mamy sytuację w której musimy zniszczyć czyjeś mienie. Jeśli widzimy dziecko zamknięte w samochodzie, które nie daje oznak życia i tak zrobimy – od odpowiedzialności jesteśmy niejako zwolnieni.

Jeśli sytuacja naprawdę wymaga takiego działania. Także zbicie szyby w samochodzie, które stoi dłuższy czas w słońcu i w którym znajduje się dziecko – myślę, że tutaj nie zostaniemy pociągnięci do odpowiedzialności. Tak też zgodnie wypowiadają się policjanci. Najlepiej najpierw zadzwonić pod numer 112, poinformować o zaistniałej sytuacji, o tym dziecku w zamkniętym samochodzie i spróbować też porozmawiać z obsługą sklepu, gdyż najczęściej takie sytuacje zdarzają się właśnie pod sklepami. Bezmyślni rodzice po prostu idą sobie na zakupy i myślą, że jak wrócą za pół godziny, za godzinę to będzie OK. Nie drodzy rodzice, nie będzie. Możecie w ten sposób stracić dziecko. Wielokrotnie będę to jeszcze dzisiaj powtarzał.

Jeśli zdecydujemy się zbić szybę, najlepszy będzie jakiś ciężki przedmiot. Najlepiej spiczasto zakończony np. klucz do kół czy zaczepy do holowania, które każdy z nas wozi gdzieś w bagażniku. Można też spróbować zbić szybę gaśnicą. Wiadomo, że najlepsze doświadczenie będą mieć tutaj służby ratownicze, policjanci czy strażacy, ale jeśli nie ma takiej osoby w pobliżu, nie zawahajmy się tego zrobić. Samodzielnie lub po rozmowie ze służbami ratowniczymi czy też z obsługą sklepu.

Słyszałem też o takiej sytuacji, kiedy rodzice, bojąc się zostawić dziecko w swoim samochodzie, bojąc się zapomnieć o nim, stosują poniższy sposób. Zostawiają po prostu jakieś rzeczy osobiste obok fotelika dziecka. Czyli np. zostawiamy torebkę, plecak, czy torbę na laptopa (byleby nie były ciężkie – to w razie wypadku) obok fotelika dziecka na tylnym siedzeniu. W takiej sytuacji nie mamy w zasadzie możliwości zapomnieć o dziecku w foteliku.

Na koniec chciałbym jeszcze raz podkreślić niebezpieczeństwo jakie czyha w naszych samochodach na nasze dzieci. Nie zdajemy sobie nawet sprawy jak tutaj może być gorąco i jak bardzo może to zaszkodzić dzieciom. W najlepszym wypadku zamknięte dziecko w samochodzie może czekać udar słoneczny. W najlepszym przypadku – podkreślam. W najgorszym – śmierć. Także rodzice, bądźcie uważni, nie zapominajcie o swoich dzieciach, myślcie więcej o dzieciach, wtedy taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. I oczywiście nie bądźcie bezmyślni, nie zostawiajcie dziecka nawet na chwilę. Może się zdarzyć ze wychodzicie tylko na 2 minuty do sklepu a może się po drodze wam cos przydarzyć i dziecko zostanie w samochodzie. Na dłuższy czas. Jeśli jest upał, ponad 30 stopni w cieniu to nawet jeśli wrócilibyście lekko spóźnieni 10-15 min to może być już za poźno. Pamiętajcie o tym proszę.

I tak dotarliśmy do końca dzisiejszego podcastu. Mam nadzieję, że dał ci trochę do myślenia i dzięki niemu będziesz bardziej świadomym i uważnym rodzicem.

Kolejny odcinek podcastu – już w przyszłym tygodniu. Zadam Ci wówczas bardzo ważne pytanie: a mianowicie czy aby na pewno wiesz komu oddajesz dziecko pod opiekę, niezależnie od jego wieku i jakie może to mieć skutki.

Zachęcam do subskrybowania podcastu Świat Ojca w aplikacjach: Spotify, iTunes, Google Podcasts i innych.

Zapraszam również serdecznie do podzielenia się tym odcinkiem, jeśli uważasz, że komuś ta treść może się przydać. Wyślij mu link: www.swiatojca.pl/1

Jeśli chcesz, możesz zaobserwować moje konta społecznościowe na Facebooku i Instagramie, na których na bieżąco dzielę się swoimi przemyśleniami i pokazuję trochę swojego ojcowskiego życia.

www.facebook.com/swiatojca

www.instagram.com/swiatojca

To wszystko na dziś. Dziękuję za uwagę. Do usłyszenia.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.